W czasie pobytu w obiekcie takim jak Hilton Marco Island Beach Resort and Spa w mieście Marco Island (South End) zamieszkasz 10 minut piechotą od atrakcji takich jak Plaża South Marco i Park i pole golfowe Marco. Ośrodek wczasowy (przy plaży) znajduje się 0,5 km od atrakcji takiej jak Plaża Winterberry i 0,6 km od miejsca takiego jak Centrum sztuki na wyspie Marco.
Zrelaksuj się w spa, które oferuje masaż, zabiegi na ciało i zabiegi na twarz. Dostępne udogodnienia rekreacyjne to basen odkryty, jacuzzi oraz sauna. Ten ośrodek wczasowy oferuje również udogodnienia takie jak bezprzewodowy dostęp do internetu (płatny), obsługa portierska i sklepy z pamiątkami i czasopismami.
Do dyspozycji gości: restauracja i kawiarnia. W obiekcie takim jak ośrodek wczasowy do Twojej dyspozycji pozostaje także obsługa pokojowa (w określonych godzinach). Po całym dniu zrelaksujesz się w naszym barze/salonie klubowym lub barze przy basenie.
Udogodnienia biznesowe to całodobowe centrum biznesowe, ekspresowe wymeldowanie oraz bezpłatne czasopisma w holu. Udogodnienia na miejscu to samodzielne parkowanie (za opłatą).
Poczuj się jak w domu w 310 pokojach, których wyposażenie to lodówka i telewizor plazmowy. Wyposażenie łóżek to pillowtop oraz pościel premium. Do pokoju przylega balkon. Płatny przewodowy i bezprzewodowy dostęp do internetu zapewnią łączność ze światem, a telewizja kablowa — rozrywkę. Prywatna łazienka — wyposażenie: wanny lub prysznice, markowe przybory toaletowe i suszarki do włosów.
„OUR LAST TIME AT A HILTON, Horrible staff! They'll use every chance to take your money. Upon check-in they request one of the highest ”incidentals” fee $125 per DAY (higher than low end hotels with high risk guests). What they NEVER told us was that they would use that for a $40 parking fee DAILY, and a $20 resort fee DAILY. When I expressed my dissatisfaction for not being told during check-in I said ”you guys are full of surprises, eh?”, to which the manager in charge dismissively answered ”I know, right?” and simply stayed quiet. When inquiring more, she simply said ”it is must be written where you booked”. Not only that was uncomfortable, but when my wife asked for the WiFi at the lobby the assistant wouldn't give it to her because our room was not ready yet! She claimed that after 4 pm we could get access to the password! RIDICULOUS! she only accepted to give her the password after fearignly looking at the manager and getting a nod from her. Lastly, she would not let my wife know when the room was ready, she said that only through SMS, but I had left the hotel for a meeting so there was no way she would know. The name of the manager in charge at check-in and check-out was Ana from Mexico and the assistant was a young lady with southeast Asia appearance.”