UUliana__Hostel znajduje się 15 minut od stacji metra Monastiraki. Hostel zapewnia transfer busem na lotnisko, należy go zarezerwować z 24-godzinnym wyprzedzeniem. Sam hostel zajmuje całe wejście na dach. Na dachu znajduje się bar i duży taras ze wszystkich stron budynku. Słabo sprzątają. W hostelu jest brudno, nikt tak naprawdę nie sprzątał pryszniców, po prostu wynoszą śmieci i wycierają podłogę. Pościel jest już rozłożona, koc to tylko prześcieradło. Dmuchało z klimatyzatora i z okna, nie było przed czym się schować. Poduszki są bardzo niewygodne i wilgotne. Skończyło się na tym, że spałam bez poduszki i w bluzie. Pokój był duży, ale ciasny z łóżkami. Nie wiem dlaczego tak się stało, moi sąsiedzi z USA i Australii praktycznie nigdzie nie wychodzili i w zasadzie całymi dniami przesiadywali w pokoju. Spali i wymiotowali. Dlaczego w pokoju był niesamowity smród od potu, duszności i wymiocin. Łazienka z prysznicem jest zawsze duszna i wilgotna; jest tam małe okno. Szuflady na rzeczy znajdują się tuż przy drzwiach do kabiny prysznicowej, przez co korzystanie z nich jest bardzo niewygodne; W pokoju było dużo komarów, miałem ze sobą fumigator, pomogło. Całą noc ludzie chodzili tam i z powrotem, praktycznie nie spałem, codziennie byłem załamany. Dają ci darmowy strzał przy zameldowaniu. Ceny w barze umiarkowane, Aperol i Mojito za 8 euro. Śniadanie jest obfite, są jajka i owoce, chleb, dżem i płatki owsiane, płatność odbywa się w barze na tym samym piętrze. Bezpłatna woda pitna w barze, łatwa do napełnienia butelki. Nieprzyjemnie było przebywać w pokoju, więc po zwiedzaniu usiadłem w salonie, gdzie jest kuchnia. Pracowałem tam, Wi-Fi jest dobre. Można zamówić obiad w kuchni, ja nigdy tego nie próbowałam, ale widziałam i mówią, że jest smacznie i wygodnie, nie trzeba nigdzie chodzić. Istnieje możliwość wypożyczenia ręczników. Sam teren położony jest gdzieś na obrzeżach, wieczorem bardzo strach spacerować, dookoła są same budowy, opuszczone budynki, parkingi i pakistańsko-indyjskie zakłady. Po okolicy w ogóle nie chodzą kobiety. Na zdjęciu widok z dachu.
Pokaż więcej