EExpat EDventuresW porcie powitał nas portier i uprzejmie zaniósł nasze bagaże do hotelu, co było miłym i serdecznym początkiem naszego pobytu. Pokoje były zgodne z opisem, jednak sam hotel sprawiał wrażenie dość przestarzałego i wymagał gruntownego remontu i modernizacji. Początkowo w pokoju czuć było zapach pleśni, który zniknął po włączeniu klimatyzacji.
Śniadanie było smaczne, z dobrą kawą i jajkami robionymi na zamówienie. Prywatna plaża była atrakcją – cicha, spokojna i nigdy nie zatłoczona. Woda w basenie była czysta, ale niestety okolica była usiana niedopałkami papierosów. Podczas gdy relaksowaliśmy się przy basenie, inna rodzina zaczęła palić. Poinformowaliśmy recepcję, ale nie podjęto żadnych działań, co było rozczarowujące, zwłaszcza że widoczne były znaki zakazu palenia.
Widok z czwartego piętra jest naprawdę spektakularny. Mieliśmy jeden niekomfortowy moment, gdy obsługa sprzątająca weszła do naszego pokoju z tarasu około 9 rano, kiedy się pakowaliśmy. Natychmiast ją przywitaliśmy; przeprosiła i wyszła. W głównym holu znajdował się staw z karpiami koi, co było smutne, ponieważ ryby w bocznym stawie miały za mało wody, by pływać w pozycji pionowej.
Ten hotel mógłby być niesamowity. Spokojne położenie na ruchliwej wyspie, w połączeniu z malowniczym widokiem na klif i tarasem przy basenie, daje mu ogromny potencjał. Niestety, hotel sprawia wrażenie, jakby jego szczyt już minął, pozostawiając wrażenie straconej szansy, a nie tego, czym mógłby się stać.
Pokaż więcej