GGośćNietypowe i ciekawe miejsce na relaks nad morzem) Wygląda jak ośrodek turystyczny w środku dżungli: domy z bambusa, namioty, wspólna kuchnia, toalety, prysznice, grządki z warzywami) Wszystko jest czyste! Pracowników nie widać, ale widać, że wszystko jest przemyślane i każdy się stara, żyjąc swoim biznesem!!! Mieszkaliśmy w bambusowym domu w dżungli. Na brzegu jest kilka domów i namiotów. Z dżungli do morza jest kawałek drogi, koniecznie trzeba wziąć rower. Morze w tym miejscu nie nadaje się do pływania, można pływać tylko na powierzchni, pod spodem znajdują się skały, stanie na nich nie jest zbyt przyjemne. Wakacje na tym obozie nie są dla małych dzieci, ale dla dorosłych są SUPER!!! Romans, prywatność, natura, różni ludzie z różnych krajów, niezwykle klimatyczne miejsce! Ludzi jest mało, miejsce jest bardziej dzikie) Spotkaliśmy nawet węża na drodze) Właściciele kempingu przygotowują jedzenie w normalnych, niedrogich cenach, można zjeść śniadanie i kolację. Można też wybrać się na brzeg morza do różnych kawiarni i podziwiać zachód słońca). W okolicy jest wiele kawiarni, a na rowerze jest to idealne miejsce! Na terenie obozu dostępna jest wypożyczalnia rowerów. Ale wsiedliśmy na rower zaraz przy molo i dojechaliśmy na nim, a potem pojechaliśmy dalej, było wygodniej i taniej). W domu jest łóżko, ręczniki, wentylator, wszystko jest na miejscu. Żel pod prysznic i szampon! Na terenie są 2 koty) W nocy mnóstwo ślimaków wychodzi na polanę) Siedzisz na huśtawce, świeci księżyc… Bajka… Objechaliśmy rowerem całą wyspę w kółko, co stanowi około 80-90 km. Plaże są wszędzie inne, bardzo ciekawie jest je oglądać i pływać) Byliśmy na Samui po raz pierwszy, ale na pewno wrócimy do tego kempingu w dżungli jeszcze raz))) Bardzo dziękujemy właścicielom i całemu personelowi!!! Rozwój i dobrobyt!!! Wszystko nam się podobało!!!!
Pokaż więcej