RR41FPotrzebowałem dobrej nocy testowej bez hałasu ulicznego.
Według pracownika było to możliwe na 7. piętrze. Pokój znajdował się zaledwie pięć metrów od drogi i myślę, że obłożenie wynosiło około 25% maksimum. I to jest królewskie. Okno w łazience nawet się nie zamykało.
Poprosiłem o inny pokój z dala od drogi i z oknami, które można zamknąć. Zaoferowano mi inny pokój. Znowu okno było zepsute, ale naprawiłem je tak, że teraz jest zamknięte. Podniosłem zamek z boku okna, ale opadł, więc teraz okno się nie otwiera. Małe okno. Jest też duże okno. Ze względu na duże okna te pokoje są uważane za pokoje klasy executive. Nigdy nie zastanawiałem się nad tym, jak rozmiar okna wpływa na poziom hierarchii.
Ale po drugiej stronie okna jest ściana i to bardzo przerażająca dziura, w którą się patrzy. Z tego powodu nie czułem się dyrektorem. Ale i tak udało mi się odpocząć przez jedną noc, żeby normalnie otworzyć oczy. To przerażające, kiedy jest się tak zmęczonym, że nie da się już otworzyć oczu. Wielkie, grube oczy następnego dnia.
Nagle młodsza dziewczyna z recepcji podeszła do mnie z niezwykle skromnym tonem, mówiąc, że to tak naprawdę pokój klasy executive. Dosłownie zapytałem sam siebie, czy byli na tyle odważni, żeby sprzedać mi lepszy pokój.
Nieważne, i tak czeka mnie przeprowadzka. Hanoi to bardzo zakurzone miasto. Naprawdę bardzo zakurzone. Tak zakurzone, że szkody i krzywdy, jakie wyrządza wizyta w tym miejscu, naprawdę nie sprawiają, że wizyta wydaje się warta zachodu.
Poza tym komunizm zupełnie mi osobiście nie odpowiadał. Jestem bardziej rozwinięty społecznie.
Ogólnie miałem wrażenie, że pracownicy byli przyjaźnie nastawieni, ale to ich praca. Nie ich praca polega na byciu agresywnym, czego doświadczyłem kiedyś, kiedy po prostu zapytałem, jakie sporty Wietnamczycy lubią najbardziej.
Ale to był dzień wymeldowania. A złowrogi śmiech recepcjonisty w stronę taksówkarza, który namówił mnie do zapłacenia więcej za to, co zamówiłem online, całkowicie mnie rozbudził. Dziwne jest też to, że mówisz, że nowy właściciel jest mniej zaawansowany, a jednocześnie próbuje mi sprzedać więcej noclegów i mówi, żebym wrócił.
Zupełnie nie rozumiem takiego podejścia.
Żądanie 30% dopłaty za wcześniejsze zameldowanie. Widziałem, że tak, gdy rezerwowałem jeden lub dwa noclegi, ale gdy rezerwowałem tydzień, to dawałem je za darmo. W moim przypadku rozumiem, że musiałem zapłacić więcej za to 3 godziny wcześniejsze zameldowanie. Ale moje wytłumaczenie było jasne. Potrzebuję odpoczynku i normalnego odpoczynku, zamiast chodzenia po ulicach, które jeszcze bardziej mnie wykańczają. Zaoferowana opcja nie miała nic wspólnego z dbałością o klienta. To kolejne nadużycie wobec klienta w najbardziej ekstremalnej formie. A to był drugi nocleg w Hanoi, w którym doszło do takiego nadużycia. Miałem tylko dwa noclegi, rzeczywiście. Tak, zgadza się, współpodróżniku. Koszmar podróżniczy.
A teraz czas na materialistyczną recenzję:
Łóżka nowiutkie, w 100% super i zdrowe.
Nieskazitelnie czyste, nawet gdy odmawiasz sprzątania pokoju, to i tak się zdarza. Koniecznie trzeba to zrobić. Amen dla sprzątaczki.
W holu powitalnym jest przyjemnie.
Prysznic jest fajny.
Z przodu budynku jest bardzo głośno, ale widziałam tylko jeden pokój i wiem, że kobiety kierują się zasadą ”gaśnic” z Europy, a ja doświadczyłam tego wyjątkowo mocno w Wietnamie. Nawet ja czuję się jak... Wietnamczyk.
Ale to dobry znak. Zostało 7 dni i przynajmniej doświadczyłam trochę tego, czego doświadczyła wtedy armia amerykańska.
Wietnamczyk to dla mnie bardziej jak służba wojskowa.
Widzę czerwone drzwi i chcę je pomalować na czarno.
Komuniści, nie moi ludzie.
Pokaż więcej